- Lubuski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, 66-100 Sulechów, Kalsk 91,
- Oddział w Lubniewicach Glisno 123 69-210 Lubniewice

68 385 20 91 do 96, 68 385 28 68
sekretariat@lodr.pl

Super User
Kategoria:

Autor: PAP 23-02-2017 13:12

W Lubuskim wkrótce nastąpi wygaszenie ognisk i stref wyznaczonych w związku z ptasią grypą - powiedziała Zofia Batorczak, wojewódzki lekarz weterynarii. Koszty walki z epidemią wyniosły ponad 54 mln zł.

- Na 18 ognisk mamy już 10 wygaszonych i planujemy, że jutro ostatnie ogniska zostaną wygaszone do końca (…) Będziemy składać wniosek do wojewody, myślę, że we wtorek, środę w przyszłym tygodniu, o wygaszenie kolejnych obszarów zapowietrzonych, a za następnych kilkanaście dni wygaszenie obszaru zagrożonego i wtedy mielibyśmy wolne wszystkie strefy (…) Wtedy mogliby hodowcy po 21 dniach od daty ostatecznego oczyszczania i dezynfekcji rozpocząć wstawianie drobiu do swoich gospodarstw. Oczywiście pod nadzorem inspekcji, przy badaniach laboratoryjnych tego drobiu, przy pełnej bioasekuracji - powiedziała Zofia Batorczak, wojewódzki lekarz weterynarii.

W czwartek wojewoda lubuski Władysław Dajczak zwołał konferencję prasową, na której podsumowano działania prowadzone od 3 grudnia zeszłego roku. Wówczas to potwierdzono pierwsze ognisko wirusa ptasiej grypy na fermie gęsi w podgorzowskiej gminie Deszczno - uznawanej za lubuskie zagłębie drobiarskie.

Ogniska wirusa wystąpiły na fermach drobiu w powiecie gorzowskim i międzyrzeckim, jedno w przydomowym kurniku w Sulechowie (25 ptaków). Wojewoda zaznaczył, że epidemii ptasiej grypy u drobiu w takiej skali nie było w powojennej historii Polski.

W ramach zwalczania choroby zlikwidowano ponad milion sztuk drobiu: indyków, gęsi, kaczek, brojlerów kurzych, w tym 440 tys. z ferm, w których wystąpiły ogniska i ponad 620 tys. sztuk z 34 ferm, znajdujących się w obszarach zapowietrzonych. Ponadto, trzeba było uśmiercić i zutylizować ponad 9,3 tys. ptaków w gospodarstwach przyzagrodowych.

Ptaki były gazowane, a następnie przewożone do pięciu zakładów zajmujących się ich utylizacją. Transporty eskortowała policja. Ponadto, z ferm wywieziono do utylizacji i kompostowania ponad 13,3 tys. ton obornika, paszy i słomy.

W działania związane ze zwalczaniem ptasiej grypy w regionie lubuskim zaangażowane były służby weterynaryjne, policja, straż pożarna, inspekcja transportu drogowego, sanepid i wojsko.

Batorczak poinformowała, że akacja kosztowała ponad 54 mln zł, a kolejnych ok. 32 mln zł pochłoną odszkodowania - w tym ponad 18 mln zł za ptaki z ognisk i ponad 12 mln zł za zdrowy drób uśmiercony w celu opanowania epidemii.

- W tej chwili wypłaciliśmy ponad 9 mln zł dla hodowców ze stref zapowietrzonych. Natomiast ogniska są analizowane pojedynczo (…) Powiatowy lekarz weterynarii pojedynczo każde ognisko będzie rozpatrywał i jeżeli takie odszkodowanie będzie się należało - (...) spełnione były wszystkie wymogi weterynaryjne, to wtedy będzie przyznawane odszkodowanie indywidualnie, że tak nazwę - dla każdego właściciela ogniska - dodała Batorczak.

Zaapelowała do rolników i hodowców o przestrzeganie zasad bioasekuracji. - Przeprowadziliśmy w ostatnim okresie czasu ponad 4 tys. kontroli, stwierdziliśmy ok. 450 niezgodności. Wszczęte zostało osiem postępowań w celu nałożenia kary pieniężnej na hodowców i skierowano ponad 100 wniosków do policji o ukaranie mandatami właścicieli drobiu przyzagrodowego - mówiła.

- Trzeba zrobić wszystko, (..) żebyśmy nigdy już więcej nie mieli w takiej skali tego zjawiska, które tak mocno gospodarczo obciążyło z jednej strony rolników, hodowców województwa lubuskiego, a z drugiej strony Skarb Państwa - mówił wicewojewoda lubuski Robert Paluch.

Oprócz 18 ognisk wirusa H5N8 u drobiu, w Lubuskim potwierdzono pięć przypadków ptasiej grypy u ptactwa dzikiego. 

ŹRÓDŁO: http://www.farmer.pl/